Go to Top

Blog Full Width

Upał? Nie u nas!

Podczas gdy trzydziestokilkustopniowe upały dają się wszystkim we znaki w naszym schronie kolejowym panują komfortowe warunki zwiedzania. Ustawiony wśród eksponatów termometr pokazuje temperaturę marzeń - 16 stopni. Turyści wychodzący ze schronu po jego zwiedzaniu mówią, że czują się, jak po wyjściu z basenu. Nasza klimatyzacja długo się włączała (w maju było zaledwie 10 stopni), ale teraz bezawaryjnie będzie już działać do końca roku.

Trasa Turystyczna „Bunkier w Konewce” – kolejne 10 lat

Na przełomie czerwca i lipca podpisaliśmy umowę dzierżawy od Nadleśnictwa Spała terenu, na którym funkcjonuje Trasa Turystyczna „Bunkier w Konewce”. Umowa, mimo drobiazgowych uwarunkowań środowiskowych, ekologicznych oraz nadzoru Urzędu Konserwatora Zabytków daje nam możliwość dalszego funkcjonowania, a ponieważ tym razem została zawarta na 10 lat, pozwoli na kolejne inwestycje oraz ułatwi nam skorzystanie z funduszy unijnych. Tym razem, mimo dość żmudnego procesu uzgadniania stanowisk między dzierżawcą a najemcą, doceniliśmy akceptację dla naszych dotychczasowych działań ze strony Nadleśnictwa w Spale, co pozwoliło na zakończenie negocjacji, jak sądzimy, z korzyścią zarówno dla zwiedzających, Trasy Turystycznej w Konewce, jak i Lasów Państwowych.

Podpisanie nowej umowy pozwoliło nam na przystąpienie do pierwszych prac: porządkowania schronu elektrowni, modyfikacji instalacji 24 V oświetlenia kanałów technicznych i uszczelnienia przeciwwilgociowego tychże kanałów i wyrównania posadzek schronów, pojawiły się też nowe ławki i stoły dla turystów. Pracujemy nad nowymi oznaczeniami obiektów i tablicami informacyjnymi. To jedynie początek zmian jakie sukcesywnie będziemy wprowadzać, aby podnieść atrakcyjność naszej trasy.

Rolwaga na lawecie

rolwaga Do naszego bunkra dotarła na lawecie rolwaga, tak bowiem w łódzkim i poznańskim nazywano ciężki, konny wóz transportowy ( niem. rollwagen).Pojazd wykonano na przełomie XIX i XX w. w fabryce przez  Gutehoffnungshütte z Oberhausen. Pojazd zachował się w oryginale, w trakcie konserwacji uzupełniono jedynie niewielkie ubytki drewna. Wszystkie elementy są nitowane lub skręcane, nie ma spawów, osie stalowe, kute, na resorach, koła drewniane, szprychowe na „buksach” (panewkach) z obręczami stalowymi i hamulcem. Waży ok. 1,5 tony, a jego nośność to co najmniej 4 tony. Nie jest to typowy wóz taborowy ( ma za małe koła do jazdy po grząskich gruntowych drogach), ale rolwagi, zwane też platformami stanowiły w czasie I w. św. podstawę transportu po bitych traktach na zapleczu frontu. W początkach rozwoju przemysłu w Łodzi, podobnymi wozami transportowano bawełnę z ze stacji w Rokicinach do łódzkich manufaktur przed budową linii Kolei Fabrycznej do Łodzi.